Moje Notatki

Historia Polski – cz.868

In współczesna historia polski on Listopad 11, 2009 at 3:23 am

Przeciwko uprzywilejowanej pozycji klasyków wystąpiło grono młodych pisarzy, przede wszystkim z ośrodka wileńskiego, deklarując swe związki z romantyzmem europejskim. Najwybitniejszym przedstawicielem tej grupy stał się Adam Mickiewicz, który swe krytyczne stanowisko wobec „zdrowego rozsądku” klasyków wyraził w słynnej Odzie do młodości”
W Balladach i romansach (1822) nawiązał do kultury ludowej, przyznając jej większą wartość niż mądrości „uczonej”. Po zesłaniu w głąb Rosji i zetknięciu się z dekabrystami i Aleksandrem Puszkinem muza Mickiewicza nastawiła się na bardziej patriotyczne tony. Jego ówczesne utwory, Grażyna czy Konrad Wallenrod, poświęcone były w dużym stopniu możliwościom walki zbrojnej o niepodległość – choć autor ze względu na modę i cenzurę przenosił te aktualne problemy w zamierzchłe czasy walk litewsko-krzyżackich. Umiłowanie wolności i wiara w lud wraz z pewnymi akcentami antymagnackimi znajdowały swe odbicie także w dziełach innych poetów romantycznych tej doby, w Marii Antoniego Malczewskiego czy zwłaszcza w Zamku kaniowskim Seweryna Goszczyńskiego.
Twórczość Mickiewicza i zbliżonych doń poetów stała się walnym argumentem w polemice między klasykami a romantykami, jaka rozgorzała w Polsce. Za romantykami opowiedział się Brodziński. Przeciwko klasykom występował również „Pamiętnik Warszawski”. Zabierał głos także sam Mickiewicz. Gdy w 1830 r. Maurycy Mochnacki publikował swe rozważania O literaturze polskiej w wieku dziewiętnastym, pozycja romantyków była już bardzo silna, a sam Mochnacki przyznawał im wybitną rolę w umacnianiu polskiej świadomości narodowej i dążeń wyzwoleńczych.
W sztuce postępy romantyzmu były znacznie skromniejsze i dominował klasycyzm. Odnosi się to także do teatru, który odgrywał ważną rolę w podtrzymywaniu kultury polskiej. Po trzecim rozbiorze najpierw we Lwowie, a od 1799 r. znów w Warszawie utrzymał się teatr Bogusławskiego, ostając się mimo nacisków zaborców, i krzewił słowo polskie. Po 1815 r. obok tego warszawskiego Teatru Narodowego istniały stałe teatry w Krakowie, Lwowie i Wilnie. Dojeżdżały one często na prowincję. Na. repertuarze teatrów odbijały się z jednej strony kłopoty finansowe, z drugiej estetyka klasycystyczna. Trzeba było stosować się do dość konserwatywnych gustów publiczności. Dużym powodzeniem cieszyły się więc osiemnastowieczne tragedie francuskie. Z polskich sztuk najcelniejsza była Barbara Radziwiłłówna Alojzego Felińskiego. Do tych gustów dopasowywano także ówczesną muzykę operową. Ale obok dzieł kompozytorów włoskich pojawiły się na scenie dzieła Mozarta, a nawet Webera. Wystawiano również niemało utworów kompozytorów polskich, Ślązaka Józefa Elsnera, Karola Kurpińskiego; libretta ich poświęcone były w dużym stopniu polskiej przeszłości. Szlachetnym zamiarom nie odpowiadał jednak poziom muzyczny – pod tym względem nie przedstawiały wysokiej wartości.
W trudnych warunkach życia porozbiorowego opadły skrzydła dobrze zapowiadającej się w dobie Oświecenia plastyce. Jedynie dwaj uczniowie Norblina, Michał Płoński i Aleksander Orłowski (przebywający wtedy zresztą w Rosji), wyróżniali się realistycznym traktowaniem scen z życia ludu miejskiego i wiejskiego, nie pozbawionym akcentów satyrycznych. Utrzymująca się konwencja klasycystyczna ograniczała możliwości innych twórców, którzy starali się nie narażać „smakowi artystycznemu” swych mecenasów, najczęściej arystokracji i szlachty. Józef Brodowski w Warszawie, a Franciszek Smuglewicz w Wilnie, jeżeli nawet poza portretami zabierali się do malowania scen antycznych czy narodowych, nie zdobywali się na większą samodzielność i oryginalność. Podobnie kontynuowała tradycje klasycystyczne architektura w latach szlacheckiej pomyślności gospodarczej: na przełomie XVIII i XIX w. Stanisław Zawadzki i Jakub Kubicki wznieśli wiele nowych rezydencji szlacheckich w centralnej Polsce.
Gdy skończył się okres wojen, przystąpiono do odbudowy zniszczeń i lepszego przystosowywania zwłaszcza miast do nowych potrzeb życia gospodarczego. Stale trzymając się stylu klasycystycznego wznoszono więc nowe budynki użyteczności publicznej (jak pałac Staszica dla Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie czy gmach Banku Polskiego lub Teatru Wielkiego) oraz przebudowywano stare. Obok dawnych architektów zjawili się nowi, jak przybysze z Włoch Antonio Corazzi czy Henryk Marconi. Gdy dla plebsu miejskiego stawiano dość prymitywne domy mieszkalne, burżuazja wznosiła sobie wspaniałe kamienice, jak np, na warszawskim Nowym Świecie. W miastach panował klasycyzm, ale w rezydencjach wiejskich arystokracji i szlachty uwidoczniły się pierwsze wpływy romantyzmu, przejawiającego się w nawrocie do gotyku. Podobnie jak w literaturze, i w architekturze miał on nawiązywać do dawnej świetności narodowej.
Powiększające się miasta potrzebowały coraz nowej przestrzeni. Początki XIX w. przyniosły więc powszechne burzenie starych murów obronnych. Zniszczyła je wtedy Warszawa i Kraków (gdzie Feliks Radwański ledwo uratował Barbakan i Bramę Floriańską). O kształcie miast zaczynały decydować założenia urbanistyczne. Władze miejskie polecały więc przebijanie nowych ulic, poszerzanie dawnych, by uwypuklić pewne budowle w mieście. Charakterystycznym przejawem takiej działalności było stworzenie placu Teatralnego w Warszawie. Dbano zresztą i o mniejsze miasta, starając się je uporządkować i wyposażyć w niezbędne urządzenia społeczne. Ta przebudowa miast w najbardziej widoczny sposób wystąpiła w Królestwie i w Rzeczypospolitej Krakowskiej. Słabsze były zmiany wprowadzone wtedy w miastach zaboru pruskiego, a prawie ich nie było w Galicji. Jako nowa forma urbanistyczna (choć nie zawsze konsekwentnie planowana) zjawiły się wtedy miasta przemysłowe – szczególnie w okręgu łódzkim i na Górnym Śląsku.
O ile więc w dziedzinie literatury romantycy usiłowali zmniejszyć różnice dzielące elitarną kulturę szlachecką od kultury mas ludowych i zapewnić tej ostatniej poczesne miejsce w ogólnym rozwoju polskiej kultury narodowej, o tyle w dziedzinie sztuki panujący klasycyzm prowadził do utrzymywania się tych odmienności. Mecenat arystokratyczno-szlachecki, podobnie jak polityka oświatowa czy w ogóle społeczna, hamował ujednolicanie się kultury – konieczne, jeśli miała się ona stać wspólną dla całego nowocześnie ukształtowanego narodu. Nie trzeba było długo czekać, by to podtrzymywanie dystansu między szlachtą a ludem przyniosło fatalne skutki dla walki o wyzwolenie narodowe.

6.Powstanie listopadowe

a.Wybuch powstania i walka o władzą

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: