Moje Notatki

Historia Polski – cz.562

In historia polski kalendarium on Listopad 15, 2009 at 6:22 am

Procesy dezyntegracyjne wśród mieszczaństwa miały swe źródło w kil­ku czynnikach. Nie bez znaczenia był zasadniczy podział na miasta kró­lewskie i prywatne, których było znacznie więcej
Tylko pierwsze z nich mogły liczyć na jakąś pomoc i opiekę ze strony władz państwowych, opie­kę dość zresztą problematyczną, bo starostowie, którym ją powierzano, więcej siali zamętu swym wtrącaniem się w gospodarkę i sprawy we­wnętrzne, niż pomagali. Wbrew przywilejom narzucali oni niekiedy radę miejską – działo się tak nawet w Lublinie. Gorsze jednak było położenie miast prywatnych, zdanych na łaskę i niełaskę właściciela. W rezultacie niektórych osad miejskich poza nazwą nic nie różniło od wsi, a mieszcza­nie uginali się pod ciężarem najróżnorodniejszych powinności, z pańszczyz­ną na czele. Już więc samo zróżnicowanie prawne utrudniało wspólne występowanie mieszczaństwa.
Jednakże i w miastach królewskich znaczne ich części lub terytoria podmiejskie bywały w postaci jurydyk wyłączane spod zwierzchności miejskiej i poddawane władzy szlachty lub kleru. Wokół Warszawy w XVIII w. istniało 14 jurydyk, liczących jak Solec do 5 tys. mieszkańców. W Krakowie w obrębie murów miejskich posiadłości kościelne obejmo­wały 55% gruntów, szlacheckie blisko 17%. Ludność jurydyk, wyłączona spod ciężarów i obowiązków miejskich, stanowiła warstwę konkurencyjną dla pozostałego mieszczaństwa. Powstawały na tym tle liczne spory i wal­ki, które stanowiły czynnik osłabiający społeczność miejską i uzależniały ją od szlachty.
Poważnie wzmógł się stan napięcia pomiędzy poszczególnymi warstwa­mi w mieście oraz między narodowościami. Przeciwieństwa wewnętrzne o charakterze klasowym nie pokrywały się bowiem – poza nielicznymi wyjątkami – z podziałem narodowościowym. Tak więc w miastach pomorskich elementy polskie i niemieckie spotykało się na ogół we wszyst­kich warstwach ludności. Podobnie bywało gdzie indziej. Prowadziło to nawet do wytwarzania się konkurencyjnych organizacji rzemiosła i han­dlu. Oficjalny podział ludności lwowskiej obejmował np. ławę, starszych ormiańskich, kupców, rzemieślników i nację ruską. Prawda, że podobne stosunki bywały i gdzie indziej na terenach mieszanych; np. na Śląsku w podwrocławskich Kątach w XVII w. występował odrębny cech polski, skupiający rzemieślników różnej specjalności na zasadzie pochodzenia, gdy obok niego występowały inne branżowe cechy rzemieślnicze. Ale w Rzeczypospolitej podział narodowościowy istniał w większości miast. Jak już wspomniano, szczególną rolę odgrywała bardzo w tym czasie już liczna, bogata i wpływowa ludność żydowska. Obok kanałów powstawały – mimo oporu mieszczaństwa innych narodowości – od­rębne cechy żydowskie na wzór cechów miejskich.
Z konfliktami narodowościowymi łączyły się, jakkolwiek nie zawsze znów się pokrywały, konflikty wyznaniowe: katolików z protestantami na zachodzie, z prawosławnymi i unitami na wschodzie Rzeczypospolitej. Zda­rzały się wypadki niedopuszczania do prawa miejskiego czy do pewnych cechów wyznawców innej religii niż panująca w danym mieście. Gdy więc w Poznaniu hamowano dostęp innowiercom, w Gdańsku czy To­runiu postępowano podobnie z katolikami.
W sumie ta różnorodność i wielokierunkowość konfliktów powodowała skomplikowaną sytuację w miastach. Każde niemal miasto miało swe własne problemy. W stosunkach między chrześcijańskimi a żydowskimi rzemieślnikami dochodziło zarówno do wypadków trwałego konfliktu konkurencyjnego, jak i łączenia się rzemieślników żydowskich z chrześ­cijańskimi partaczami przeciwko upośledzającej ich polityce władz miej­skich (w ten sposób powstawały wspólne cechy), jak wreszcie i do współ­działania uboższych mistrzów i partaczy chrześcijańskich oraz żydowskich przeciwko bogatszym mistrzom, zarówno chrześcijańskim, jak żydowskim. Tak rozmaite możliwości nie pozostawały bez wpływu i na tok walki kla­sowej w miastach. Uprzywilejowanie prawne patrycjatu zostało wpraw­dzie jeszcze pod koniec XVI w. zmniejszone przez powoływanie pospól­stwa, a więc średniego mieszczaństwa, do decydowania o ważniejszych sprawach miejskich, zwłaszcza fiskalnych. Także potęga gospodarcza patrycjatu była daleka – z wyjątkiem Gdańska i paru największych miast – od stanu z poprzednich wieków. Wobec niewywiązywania się rady ze swych obowiązków i prób przerzucania ciężarów na uboższe warstwy dochodziło czasem do wystąpień przeciwko niej ze strony pospólstwa i plebsu, domagających się dalszej demokratyzacji. Wystąpienia te zyskiwały zwykle poparcie władcy czy pana miasta, nadal bowiem szlachta uważała patrycjat za poważnego konkurenta i chętnie przykładała rękę do obniżenia jego powagi.
Klasycznym przykładem stały się wydarzenia w Gdańsku, gdzie w połowie XVII w. pospólstwo wystąpiło z żądaniami przyznania mu szerszego udziału w sprawowaniu rządów. W latach pięćdziesiątych zdobyło ono sobie prawo kontroli finansów miasta poprzez delegatów ławy i tzw. Trzeciego ordynku. Nie rozwiązało to jednak sprawy, walki się odnowiły i spowodowały ingerencję Jana III w sprawy miejskie w 1678 r. Król wydał wtedy dekret o podwojeniu przedstawicieli cechów w trzecim ordynku. Ostateczny spadek napięcia przypadł jednak dopiero na okres panowania Augusta III, który w 1759 r. doprowadził przy pomocy pospólstwa do złamania przewagi patrycjatu, wprowadzając zarządzenie nadające cechom pełną kontrolę nad gospodarką miejską, a trzeciemu ordynkowi znaczny wpływ na skład rady. Złamanie przewagi patrycjatu w tym okresie nie miało już jednak istotniejszego znaczenia dla układu stosunków Gdańska z Rzecząpospolitą.
Wreszcie wspomnieć trzeba o postawie plebsu miejskiego. Ze strony biedoty miejskiej, szczególnie czeladników, podnosiły się liczne zarzuty przeciwko majstrom. Zyskanie tytułu majsterskiego wymagało pokonania coraz większych trudności. Zwiększano wymagania stawiane przy maj­stersztykach i domagano się wysokich opłat pieniężnych. Powstałe na tym tle antagonizmy prowadziły często do tumultów ze strony czeladników.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: