Moje Notatki

Historia Polski – cz.608

In tajemnicza historia polski on Listopad 16, 2009 at 2:09 pm

Jan III przeżywał po Wiedniu okres przesadnej euforii. Król przeceniał siły i możliwości Rzeczypospolitej, wyobrażał sobie, że potrafi z sojuszu wyciągnąć podobne zyski jak te, które wkrótce miały przypaść Austrii
Zamiast skupić się na odebraniu Kamieńca, Sobieski podejmował wypra­wy w głąb Mołdawii, jakby w walkach z broniącymi jej oddziałami turec­kimi i ordą tatarską mogło zapaść jakieś rozstrzygnięcie. Wobec dozna­nych niepowodzeń, a także pod naciskiem dyplomacji cesarskiej i papies­kiej, Jan III zdecydował się na poważne ustępstwa wobec Rosji, by skłonić ją do przystąpienia do wojny z Turcją. Wysłani do Moskwy kasztelan poznański Krzysztof Grzymułtowski i kanclerz litewski Marcjan Ogiński podpisali l maja 1686 r. „wieczny pokój”, opierający się na postanowie­niach rozejmu andruszowskiego, Rosja uzyskała w nim potwierdzenie poprzednich nabytków terytorialnych (wraz z Kijowem), zapewnienie niezasiedlania pasa granicznego wzdłuż średniego biegu Dniepru oraz swo­bodę wyznania dla ludności prawosławnej w Rzeczypospolitej z prawem interweniowania w jej interesie, co z czasem ułatwiło jej oddziaływanie na wewnętrzne sprawy Polski i Litwy. W zamian za to Rzeczpospolita otrzymywała wynagrodzenie pieniężne oraz przymierze skierowane jednak tylko przeciwko Tatarom.
Sobieski stawiał wszystko na jedną kartę – miało być nią rozgromie­nie Turcji w 1686 r. przez jednoczesny atak polski na księstwa naddunajskie, austriacki na środkowe Węgry, wenecki na Grecję. Nie doszło jednak do zgodnego współdziałania wszystkich sojuszników, choć Austriacy umieli wykorzystać rozproszenie sił tureckich w celu zdobycia Budy, a Wenecjanie umocnili się na Peloponezie. Jan III, który z dużym nakła­dem kosztów przygotował 40-tysięczną armię do ofensywy na Dunaj, zadowolił się odebraniem hołdu w Jassach, po czym nie przeprowadził nawet zamierzonych działań przeciwko Budziakom, zarządzając 2 wrześ­nia 1686 r. pod Falczynem odwrót. Data ta rozpoczyna nie tylko zmierzch sławy Jana III, ale i koniec świetności staropolskiego oręża. Następne lata nie przyniosły już sukcesów militarnych. Nie pomogło współdziałanie z wojskami rosyjskimi, które zresztą pod wodzą ks. Golicyna nie spisały się lepiej w walkach z Tatarami. Polacy nie zdobyli się nawet na porządne blokowanie Kamieńca. Fatalnie wypadła ostatnia wyprawa Sobieskiego na Mołdawię w 1691 r. Podjęta z wielkim wysiłkiem, zakończyła się w la­sach bukowińskich pełnym niepowodzeniem. Wprawdzie do końca wojny w ręku polskim pozostało kilka twierdz mołdawskich (Suczawa, Neamc, Scroka), nie zdołano jednak obronić się przed nowymi napadami tatar­skimi, sięgającymi znów po Lwów. Armia uległa dezorganizacji. Wojna budziła coraz większe niezadowolenie szlachty i magnaterii, które uważały kontynuowanie walki za przejaw polityki dynastycznej Sobieskiego i go­towe były zadowolić się odzyskaniem od Turcji Kamieńca i Podola, zgod­nie z ofertami pokojowymi przedstawianymi przez Portę za pośrednictwem chana krymskiego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: