Moje Notatki

Historia Polski – cz.618

In polska historia on Listopad 18, 2009 at 4:16 am

Zerwanie z obozem profrancuskim kosztowało Jana III stratę wielu dawniejszych zwolenników, a nowi sojusznicy nie okazali się bynajmniej skorzy do popierania zamiarów Sobieskiego. Daremnie król starał się wy­suwać swego syna Jakuba przez powierzanie mu komendy nad wojskiem czy wprowadzenie do senatu i myślał o osadzeniu go na gospodarstwie mołdawskim
Wywołało to niezadowolenie szlachty i przeciwdziałanie dworów obcych. Właśnie w tym czasie doszło do zawarcia układów trzech państw sąsiednich – Austrii, Brandenburgii i Szwecji (1686), które miały na celu niedopuszczenie do zmiany ustroju Rzeczypospolitej, zwłaszcza zasady wolnej elekcji. Nie pierwszy to układ tego rodzaju – poprzedziło go podobne porozumienie Szwecji z Brandenburgią w 1667 r. i Rosji z Austrią w 1675 r. Coraz bardziej kurczyła się swoboda manewru nawet w sprawach wewnętrznych Rzeczypospolitej. Plany Sobieskiego były zresztą również przyczyną trudności z małżeństwem Jakuba – dwór ber­liński sprzątnął mu sprzed nosa upatrzoną na małżonkę córkę Bogusława Radziwiłła, dziedziczkę olbrzymich włości na Litwie, które miały wpaść w ręce Hohenzollernów i domu neuburskiego. Dopiero zawarte za pośred­nictwem Wiednia małżeństwo z Elżbietą ks. neuburską zapewniło króle­wiczowi umiarkowane zresztą poparcie cesarza, który nie bez oporów zgodził się przekazać mu w ramach wiana dobra na Śląsku – państwo oławskie. Jednakże w samej Rzeczypospolitej opozycja nie zaprzestała utrudniać królowi jego poczynań. Zgodnie występowały przeciwko niemu fakcje magnackie z rzeszami swej klienteli szlacheckiej – w Koronie Lubomirscy, forytowany przez króla hetman Stanisław Jabłonowski, woje­woda poznański Rafał Leszczyński, Krzysztof Grzymułtowski, na Litwie Sapiehowie, podskarbi Benedykt i hetman Kazimierz, którzy przejęli spa­dek po Pacach. Nawet bliski królowi kanclerz Jan Wielopolski czy J. Ch. Załuski nie cofali się przed działalnością spiskową, gdy chodziło o wykluczenie elekcji vivente rege czy zabezpieczenie swej pozycji. Mógł Jan III odwołać się wprost do szlachty, spośród której wywodzili się jego najbardziej oddani stronnicy, jak Stanisław Szczuka czy M. Matczyński. Daremnie jednak na sejmie 1688/1689 r. regaliści domagali się w odpowie­dzi na zuchwałe ataki na króla zwołania sejmu konnego, na którym do­szłoby do rozprawy z magnatami. Dwór nie zdobył się na energiczne dzia­łanie i pod naciskiem malkontentów, a także obawiających się wycofania króla z Ligi Świętej cesarza i „papieża Sobieski zrezygnował ze swych aspiracji.
Rozpoczęły się ostatnie, najgorsze lata panowania Jana III, kiedy roz­strój wewnętrzny w Rzeczypospolitej osiągnął swe szczyty. Schorowany król nie był zdolny ani do opanowania wzrastającej walki fakcyjnej, ani nawet do zaprowadzenia porządku we własnej rodzinie, rozrywanej nie­snaskami między Marysieńką a Jakubem. Rwał się sejm za sejmem – do skutku doszedł tylko jeden w 1691 r., by zapewnić zaopatrzenie dla wojska, ułożyć sprawy administracyjne i usprawnić porządek sejmowania. Litwa jęczała pod despotyzmem Sapiehów, którzy zaprowadzali swe rządy terro­rem i korupcją, prześladując przeciwników wyrokami trybunału i wpro­wadzaniem wojsk do ich dóbr, lekceważąc nawet ekskomuniki biskupa wileńskiego, skoro zawieszał je ich przyjaciel prymas kardynał Michał Radziejowski. Nie ograniczali się przy tym Sapiehowie do działalności na Litwie, ale wciągali też jednego po drugim magnatów koronnych do orga­nizowanego przez siebie nowego spisku, który miał im zapewnić decydu­jący głos w czasie nowej elekcji. Toczyły się targi z dworem wiedeńskim i wersalskim, a kraj ogarniała fala anarchii i bezprawia. O żadnych refor­mach już nikt nie myślał. Śmierć Jana III, 17 czerwca 1696 r., otworzyła najdłuższe i zarazem najbardziej skorumpowane bezkrólewie w dziejach Polski.
Tak więc powtarzające się zabiegi o wzmocnienie władzy królewskiej nie dały ani w pierwszej, ani w drugiej połowie XVII w. żadnego rezul­tatu, przyczyniły się najwyżej do osłabienia autorytetu królewskiego i ułatwiły magnaterii kompromitowanie wszelkich poczynań reformatorskich jako dążeń absolutystycznych. Za planami królewskimi opowiadała się z reguły wąska grupa magnatów, najczęściej świeżo wypromowanych przez monarchę, i szlachty związanej z dworem. Wojsko, którym dyspono­wali władcy, było nieliczne i niepewne, bo źle płatne, więc skore do kon­federacji. Dochody skarbowe niskie. Zwolenników planów monarszych zrażało przy tym częste podporządkowywanie interesów państwa interesom dynastycznym. W tych warunkach działalność magnaterii, liczącej na poparcie większości szlachty oraz państw sąsiednich zainteresowanych w utrzymaniu Rzeczypospolitej w słabości, była ułatwiona. Dopiero nie­spodziewany wynik elekcji 1697 r., kiedy królem Polski został władca zasobnego elektoratu saskiego, zmienił nieco tę sytuację.

6.Unia personalna polsko-saska

a.Absoluty styczne zabiegi Augusta II i upadek pozycji międzynarodowej Polski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: