Moje Notatki

Historia Polski – cz.632

In historia powszechna on Listopad 18, 2009 at 5:29 am

Przewaga militarna była po stronie Sasów i Rosjan. Fryderyk August wprowadził bowiem także swe wojska do Rzeczypospolitej, bez trudu zajął Kraków i koronował się na króla polskiego
Natomiast Stanisław wyjechał do Gdańska, by tam czekać na pomoc francuską. Jakkolwiek Francja rozpoczęła rychło pod pretekstem obrony wolnej elekcji w Polsce wojnę z Austrią, starała się jednak wykorzystać ją dla nowych zdobyczy nad Renem i we Włoszech, nie przejmując się zbytnio losem Polski. W oba­wie przed interwencją angielską Fleury nie chciał się angażować poważ­niej nad Bałtykiem. Do Gdańska dotarł jedynie niewielki oddział, którego dowódca, Plélo, padł w szturmie na pozycje rosyjskie, a cała pomoc nie zaważyła poważniej na przebiegu walk. Dzielnie walczyli gdańszczanie, którzy zdobyli się na znaczny wysiłek wojskowy w obronie prawowitego elekta. Jednakże zdążające z odsieczą wojska koronne zostały bez większe­go trudu rozbite przez Rosjan, po czym wobec znacznej przewagi oblega­jących sił rosyjsko-saskich Gdańsk kapituło wał po 4 miesiącach (29 V 1734).
Ujęci w Gdańsku stronnicy Stanisława musieli uznać Augusta III. Sam jednak Leszczyński zdołał (przebrany tym razem za chłopa) uciec do Prus Książęcych, skąd nadal pobudzał do oporu przeciwko Wettinowi, korzysta­jąc z udzielonej mu gościny przez Fryderyka Wilhelma I, który spodzie­wał się wytargować przez to dla siebie nabytki kosztem Polski. W odpo­wiedzi na wydany z Królewca manifest, 5 listopada 1734 r. została zawią­zana w Dziko wie konfederacja pod laską marszałkowską Adama Tarły, który otrzymał szerokie uprawnienia polityczne i wojskowe. Jako zasad­niczy cel konfederacja dzikowska wytknęła sobie walkę o niezależność Rzeczypospolitej i odwołała się do Rosjan oraz Sasów, by pomogli jej wbrew stanowisku swych władców w utrzymaniu wolności. Nie było to wezwanie całkiem bezpodstawne, w Saksonii istniała bowiem silna opo­zycja przeciwko objęciu przez Wettina korony polskiej, a wśród Rosjan rządy kliki niemieckiej z otoczenia Anny budziły duże niezadowolenie. Zabrakło jednak energiczniejszej akcji dyplomatycznej, której nie mogły zastąpić manifesty. Niedostateczny był także wysiłek wojskowy – Rosja­nie i Sasi likwidowali prędko oddziały dzikowian. Najdłużej opór utrzy­mał się w puszczy kurpiowskiej, przekształcając się z czasem w ruch antyfeudalny tamtejszych chłopów.
O losach wojny ostatecznie przesądziły wydarzenia na Zachodzie. Zwy­cięska Francja zadowoliła się ustępstwami austriackimi nad Renem i we Włoszech. W chwili, gdy poseł konfederacji dzikowskiej do Paryża, Jerzy Ożarowski, oboźny koronny, podpisywał z kardynałem Fleury nowy alians, dyplomaci francuscy ubijali już w Wiedniu rozejm (1735) zatwierdzony w trzy lata później jako pokój wiedeński. Wątpliwą pociechą było, że w podobny sposób Fleury oszukał i Włochów. Na mocy tego układu Sta­nisław musiał zrzec się korony polskiej i zadowolić się księstwem Lota­ryngii (uzależnionym zresztą od Francji), którego dotychczasowy władca Franciszek, późniejszy cesarz, przeniesiony został do Toskanii. Tron polski pozostał w ręku Wettina.
Poprzednio już po strome Augusta III zawiązana została konfederacja warszawska, która współdziałała w zwalczaniu dzikowian. Pacyfikację Rzeczypospolitej przeprowadził dopiero sejm z 1736 r., jedyny pod pano­waniem Augusta III nie zerwany. Zakończono na nim długoletni konflikt o urzędy, który niemało zaważył i na przebiegu wojny o tron polski. Bu­ławę wielką koronną otrzymał za dostatecznie wczesne opuszczenie dziko­wian Józef Potocki, pozostałe urzędy podzielili między siebie najbardziej wpływowi elektorzy nowego króla. Zatwierdzono oddanie Kurlandii Bironowi. W ten sposób wynagrodziwszy zasługi twórców drugiej elekcji saskiej, sejm zadowolił się opuszczeniem kraju przez wojska obce.
W tak nieoczekiwany sposób zrealizowana została sukcesja wettińska w Polsce. August III zaczynał swe rządy od tego, od czego jego ojciec sta­rał się uwolnić: od znacznego uzależnienia ze strony państw sąsiednich. Ale i strona przeciwna nie mogła wykrzesać z tego zmarniałego pokolenia szlacheckiego, ze zżeranych prywatą magnatów ofiarności i gotowości do walki o niezależność Rzeczypospolitej. W rezultacie wojna o tron polski przyniosła ograniczenie suwerenności Rzeczypospolitej i uprawnień szla­checkich w jednym z najważniejszych punktów – wolnej elekcji.

e.Walki fakcji magnackich i zagarnięcie Śląska przez Prusy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: