Moje Notatki

Historia Polski – cz.766

In historia powszechna on Listopad 18, 2009 at 5:29 am

Teraz dopiero wyszły na jaw skutki zaniedbań w zakresie organizacji armii. Pod bronią znajdowało się niespełna 57 tys
ludzi, w tym ponad 30 tys. piechoty; artyleria dysponowała ok. 90 działami polowymi i 100 batalionowymi. Przeprowadzone w toku wojny powiększenie liczebności armii doprowadziło ją do ok. 70 tys. Brakło jednak dla nowych rekrutów broni, zaznaczały się też niedostatki wyszkolenia. Wskutek niewłaściwej dyspozycji sił, na froncie znalazło się ostatecznie tylko ok. 40 tys. wojska – reszta pozostawała jako rezerwa w głębi kraju. Nierównomierne były też kwalifikacje korpusu oficerskiego. Wprawdzie ściągnięto do kraju kilku wybitnych dowódców, którzy wyróżnili się w obcej służbie, jednak •brakowało dobrze wyszkolonej średniej kadry oficerskiej oraz podoficerów. Dowództwo armii koronnej spoczęło w rękach bratanka króla, gen. Józefa Poniatowskiego, na Litwie – ks. Ludwika Wirtemberskiego. Plan polski przewidywał działania opóźniające i osłonę Warszawy – naczelny wódz, król Stanisław August, nie wierzył w skuteczność oporu wobec dysproporcji sił i działania traktował jako demonstrację, która umożliwiłaby przeprowadzenie rokowań.
W toku wojny, w pewnym stopniu wskutek zdrady dowódcy armii litewskiej ks. Wirtemberskiego, ale także wskutek nieudolności jego następców, stracona została cała niemal Litwa po klęsce pod Mirem. Natomiast wojska koronne zdołały pokrzyżować plany przeciwnika i wycofały się bez większych strat na linię Bugu. W toku walk odwrotowych ks. Józef Poniatowski odniósł zwycięstwo w bitwie pod Zieleńcami (18 czerwca), które król Upamiętnił ustanowieniem orderu Virtuti Militari. W połowie lipca podjęta została walka o utrzymanie linii Bugu. Do decydującego starcia doszło pod Dubienką, gdzie dowodził gen. Tadeusz Kościuszko. Mimo bohaterskiego oporu nie zdołał jednak powstrzymać nieprzyjaciela i wojska polskie zmuszone zostały do odwrotu na linię Wisły. Wojna nie była jednak jeszcze przegrana. Młody żołnierz polski wykazywał nie spotykaną w ciągu ostatniego stulecia bitność i odwagę, radząc sobie z doświadczonymi weteranami rosyjskimi. Odwołując się do patriotyzmu ludności, wzywając ją zgodnie z radami ks. Józefa Poniatowskiego i generalicji polskiej do ogólnonarodowej walki o niepodległość, można było się pokusić o powstrzymanie Rosjan. Sytuacja była o tyle korzystna, że wojska austriackie, a wkrótce potem i pruskie zostały już zaangażowane w wojnę z rewolucyjną Francją, i nie stać ich było na poważniejsze działania przeciwko Polsce.
Jednakże Stanisław. August raz jeszcze ugiął się przed Katarzyną II. Gdy otrzymał wezwanie od niej, że tylko zerwanie z „rewolucją 3 maja” może go uratować, 24 lipca postanowił przystąpić do Targowicy i wstrzymał działania wojskowe. Daremnie teraz Poniatowski, Kościuszko i wielu oficerów podało się manifestacyjnie do dymisji. Zwyciężyły tendencje kapitulacyjne. Nieliczni patrioci zbiegli za granicę, pozostali wstąpili w ślady króla. Obóz szlachecki nie mógł się zdobyć na decyzje rewolucyjne. Dzieło Sejmu Wielkiego zostało przekreślone. Polska zaś znalazła się w ręku Katarzyny II i Targowicy.

b.Rządy Targowicy i drugi rozbiór

Nadzieje Stanisława Augusta i jego towarzyszy, że swym przystąpieniem do Targowicy zdołają uratować część reform Sejmu Wielkiego i całość Rzeczypospolitej, bardzo rychło okazały się złudzeniem. Przywódcy Targowicy nie liczyli się wcale z królem i jego stronnikami, objęli rządy dyktatorskie i zaciekle .niszczyli wszystko, co odbiegało od dawnej formy państwa. Rządy targowiczan zapisały się jak okres prześladowań zwolenników Konstytucji 3 maja, podważania dzieła Komisji Edukacji Narodowej, likwidowania myśli postępowej, zwłaszcza wszystkich wpływów rewolucji francuskiej. Wprowadzona została ostra cenzura, zawieszone najbardziej wpływowe czasopisma; kontroli ulegała poczta. Z Brześcia, a potem z Grodna Generalność konfederacka organizowała województwa i ziemie. Trudno powiedzieć, jak dalece działał strach i terror, a jaką rolę odgrywało głęboko tkwiące w mentalności szlacheckiej przywiązanie do tradycyjnych wolności. Uderzająca jest przecież mnogość akcesów do konfederacji – jakby rzesze szlacheckie uwierzyły zapewnieniom wodzów Targowicy, że to Sejm Wielki był przyczyną wszelkich nieszczęść, które spadały na kraj i jakby solidaryzowały się z ich poselstwem do Katarzyny II, dziękującym za ocalenie Rzeczypospolitej od „wiecznych kajdan”.
Cała ta gorliwość nie wystarczała jednak protektorom. Po nieoczekiwanej klęsce interwencyjnych armii we Francji pod Valmy Prusy zaczęły stanowczo domagać się wynagrodzenia za dalszy udział w wojnie przeciwko Francji, wskazując na ziemie polskie jako właściwy ekwiwalent Także w otoczeniu Katarzyny II zwyciężyła tendencja znacznego uszczuplenia terenów Rzeczypospolitej. Gdy nowy cesarz Franciszek II uznał, że w zamian za iluzoryczne nadzieje na Bawarię Austria może nie zgłaszać swych pretensji, 23 stycznia 1793 r. została podpisana w Petersburgu nowa konwencja rozbiorowa między Rosją a Prusami. Tym razem zabór pruski obok Gdańska i Torunia objął ziemie, które nie zaznały jeszcze nigdy niemieckiego panowania: Wielkopolskę i Mazowsze, razem 58 tys. Km2 i ponad l mln mieszkańców. W ręce rosyjskie dostała się. większość Białorusi po linię Druja–Pińsk, oraz Ukraina naddnieprzańska i Podole, 280 tys. Km2 z 3 mln mieszkańców. Katarzyna II już się nie oglądała na to, by nie zrażać sobie zbytnio Polaków. Targowiczanie, zaskoczeni tym obrotem spraw, próbowali papierowych protestów. Szczęsny Potocki manifestacyjnie zrzekł się marszałkostwa i wyjechał za granicę, podobnie Rzewuski i Branicki – ale trzęsący Litwą Szymon i Józef Kossakowscy nie mieli takich skrupułów. Zresztą z czasem wszyscy ci oburzeni „patrioci” umieli pozyskać sobie znów względy dworu petersburskiego. Faktyczny opór próbował stawiać wojskom pruskim Toruń, a zwłaszcza Gdańsk. Został on jednak po krótkiej walce stłumiony, a rozbrojone przez targowiczan wojsko Rzeczypospolitej nie było znów zdolne nawet do demonstracji wojskowej.
Państewko polskie, o terytorium (łącznie z Kurlandią) 227 tys. Km2 i ludności 4,4 mln, znalazło się pod protektoratem Rosji. Jeszcze raz na Stanisława Augusta spadł obowiązek porozumienia się z Petersburgiem bez względu na fakty dokonane. Zwołany do Grodna sejm miał akceptować1 narzucone zmiany terytorialne i ustalić organizację państwa. Jakkolwiek nowy ambasador carycy Sievers postarał się, by w izbie poselskiej zasiedli ludzie odpowiednio potulni, nie obeszło się bez protestów bardziej nawet energicznych niż w 1773 r. Sievers odpowiedział otoczeniem izby wojskiem, aresztowaniami, sekwestrem dóbr. Osiągnął tyle, że najpierw ratyfikowano cesję na rzecz Rosji. Przeciwko podobnej ugodzie z Prusami opór był znacznie twardszy – wtedy to w otoczonym wojskiem zamku odbywała się słynna, całonocna niema sesja sejmu. Ostatecznie zaprzedany zaborcom marszałek Stanisław Bieliński uznał milczenie za znak zgody i traktat z Prusami został zawarty i ratyfikowany.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: