Moje Notatki

Historia Polski – cz.582

In historia pwn on Listopad 20, 2009 at 2:01 am

Nowa ugoda nie rozwiązywała sprawy, a Chmielnicki starał się wzmoc­nić swą pozycję przez podporządkowanie Mołdawii. Korzystając z popar­cia sułtana zażądał dla swego syna Tymofieja ręki Rozandy, córki hospo­dara mołdawskiego Bazylego Lupula, polskiego indygeny, spowinowaco­nego z Radziwiłłami
Wobec odmowy Łupu Chmielnicki wysłał do Moł­dawii syna z silną armią kozacko-tatarską. Zasłonił jej drogę hetman Marcin Kalinowski pod Batohem, poniósł jednak (29 V 1652) w związku z paniką w obozie i buntem jazdy polskiej straszliwą klęskę, w której i sam zginął, i niemal do nogi została wybita przeszło 10-tysięczna armia koronna.
Tymofiej poślubił Rozandę i Mołdawia stanęła otworem dla wpływów Chmielnickiego. Nie na długo jednak. Doszło do spisku bojarskiego w Mołdawii przeciwko hospodarowi. W oblężonej przez wojska siedmiogrodzko-polskie Suczawie zginął Tymofiej. Główne siły polskie, niezdecydowanie dowodzone tym razem przez Jana Kazimierza, ale też i niezbyt doświadczone w boju, zamknęły się w obozie pod Żwańcem przed Tatara­mi i Kozakami. Gdy armię dziesiątkowały choroby i niedostatek, Jan Kazimierz wszedł w ponowne porozumienie z chanem Islam Gierejem i przyjął w grudniu 1653 r. ugodę żwaniecką, powtarzającą warunki zborowskiej.
Było jasne, że żadna ze stron nie jest zdolna odnieść decydującego zwycięstwa. Nawet przeważając liczebnie armia koronna nie mogła opano­wać całej Ukrainy, uporać się z nękającymi działaniami Kozaków czy utrzymać zdobywanych zameczków. Wyczerpywały się też siły Chmielnickiego. Pustoszała niszczona bezwzględnymi walkami Ukraina. W tym momencie w obozie kozackim utrwaliło się przekonanie, że ani ugoda z Rzecząpospolitą, ani pomoc tatarsko-turecka nie stanowią dostatecznej gwarancji swobody dla Kozaków. Już poprzednio Chmielnicki wysuwał myśl bliższego współdziałania z Rosją, ku której popychały ludność ukra­ińską tradycje historyczne i bliskość religijno-kulturalna. Spodziewano się, że Rosja pomoże w zlikwidowaniu resztek wpływów szlachecko-magnackich na Ukrainie, poprze aspiracje kozaczyzny i zapewni jej szeroką autonomię. Początkowo car Aleksy Michajłowicz nie kwapił się do ryzyka wojny z Rzecząpospolitą, którą pociągnęłoby udzielenie pomocy dla Ko­zaczyzny. Miał zresztą sam poważne trudności wewnętrzne z niezadowo­lonym mieszczaństwem i chłopstwem. Jednak niepowodzenia polskie przy­czyniły się do zmiany tej polityki. Do Perejasławia przybyło poselstwo rosyjskie i w styczniu 1654 r. zebrana tam rada kozacka postanowiła przy­jąć zwierzchnictwo cara. Kozakom przyznano prawo obioru hetmana, re­jestr 60 tys., utrzymanie w ich ręku posiadłości ziemskich. Wkrótce po­tężne armie rosyjskie wkroczyły na Litwę i na Ukrainę. Konflikt ukraińsko-polski przerodził się w wojnę między Rzecząpospolitą a Rosją.
Mimo początkowych szybkich sukcesów rosyjskich wojna ta miała być ciężka i długa. Rosjanie zamierzali nie tylko inkorporować Ukrainę, ale i odebrać obszary utracone na początku stulecia. Natomiast szlachta i ma­gnaci polscy i litewscy nie zamierzali rezygnować z terenów wschodnich. Dyplomacji polskiej udało się przy tym pozyskać sobie Turcję i Tatarów, zaniepokojonych zmianą polityki kozackiej. Wespół z Tatarami oddziały polskie dokonały też niszczącego wypadu na ziemie ukrainne, uwieńczo­nego zwycięstwem nad połączonymi siłami kozackimi i rosyjskimi pod Ochmatowem, w początkach 1655 r. Jakkolwiek też w lecie tego roku Chmielnicki wznowił wyprawę na Rzeczpospolitą i dotarł do Lublina, to jednak otoczony przez Tatarów musiał ponownie uznać Jana Kazimierza za króla, co zresztą nie mogło mieć w dobie „potopu” szwedzkiego poważ­niejszych następstw. Chmielnicki do końca życia (1657) prowadził samodzielną politykę, starając się wyciągnąć korzyści z nowych klęsk spada­jących na Rzeczpospolitą.
O wiele gorsze skutki dla państwa polsko-litewskiego miał przebieg działań wojennych na terenie W. Ks. Litewskiego. Po rozbiciu nielicznych wojsk litewskich hetmana Janusza Radziwiłła pod Szepielewiczami kraj stanął otworem dla wkraczających wojsk rosyjskich. Bez walki poddawały się miasta i twierdze Białorusi, po trzymiesięcznym oblężeniu kapitulował Smoleńsk (1654). W lecie następnego roku Rosjanie znaleźli się w Grodnie i w stolicy Litwy – Wilnie. Rzeczpospolita stanęła przed groźbą zniweczenia unii lubelskiej. Wobec jednoczesnych klęsk w wojnie ze Szwedami nie było mowy o odzyskaniu tych terenów i zawierając w 1656 r. z Rosją rozejm w Niemieży musiała akceptować zasadę uti possidetis. Pierwsza faza wojny skończyła się całkowitym niepowodzeniem Rzeczypospolitej.

b.Założenia obronne polityki zewnętrznej Polski. Armia i dyplomacja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: