Moje Notatki

Lądem szły natomiast

In powojenna historia polski on Listopad 30, 2009 at 7:11 am

Lądem szły natomias t , w niemałym stopniu do krajów niemieckich, zwłaszcza na Lipsk i Norymbergę, skóry, futra (nieraz przywożone z Moskwy), wełna, len, konopie. Znaczne ilości wełny eksportowano z Wielkopolski
Natomiast z Podola i południowej Małopolski przepędzano także duże stada wołów, na przełomie XVI i XVII w. 40 do 60 tys. rocznie. Rolę pośrednika w tym handlu pełnili w poważnej mierze Ślązacy; zatrzymywali oni zresztą część towarów wywożonych lądem na swoje potrzeby. Nieraz, po przeróbce, w postaci gotowych wyrobów wracały one do Rzeczypospolitej.
W imporcie do Polski obok towarów kolonialnych i ryb dominowały produkty przemysłowe. Jak wspomniano, na potrzeby miejscowej produkcji metalurgicznej sprowadzano wiele stali. Obok tego importowano zresztą i narzędzia metalowe, noże, kosy, sierpy, przede wszystkim ze Śląska, ale także z Czech i Styrii. Poszukiwano w Polsce obcych sukien: najchętniej flandryjskich, ale także angielskich i holenderskich, sprowadzanych morzem. Lądem nadchodziło sukno z Saksonii, Łużyc, Czech i Moraw, nie mówiąc o Śląsku. Sukna te były nieco pośledniejszego gatunku, nosili je również zamożniejsi chłopi. Lądem sprowadzano ponadto płótna, barchan, jedwab itp. Importowano także pewne ilości soli, zwłaszcza dla obszarów północnych, piwa (ze Śląska) i coraz więcej wina, głównie węgierskiego.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: