Moje Notatki

Rokosz sandomierski na dłuższy czas osłabił dążenia dworu warszawskiego do podejmowania prób wzmocnienia władzy centralnej

In historia polski prl on Grudzień 14, 2009 at 3:27 am

Rokosz sandomierski na dłuższy czas osłabił dążenia dworu warszawskiego do podejmowania prób wzmocnienia władzy centralne j . Sprawa była jednak zbyt zasadniczej wagi, by można było zrezygnować z jej rozwiązania
W całej niemal Europie w rezultacie uporczywej rywalizacji załamywała się stanowa organizacja państwa, wzmacniał się autorytet monarchy, otwierając drogę do absolutyzmu. Wobec tych zjawisk, które objęły najbliższe Polsce tereny – łącznie ze Śląskiem i Pomorzem – Rzeczpospolita nie mogła zostać obojętna. Wzmocnienia państwa domagał się interes kraju, narażonego na ekspansję silnych, zmilitaryzowanych monarchii. Dostrzegała to nawet część magnatów. Wzrastająca preponderencja magnatów mogła w tym kierunku popychać także część szlachty, która jeszcze nie dała się omamić straszakiem absolutyzmu i szukała sojusznika w królu przeciwko dalszemu wzrostowi wpływów magnackich. Słabiej natomiast działał w Rzeczypospolitej czynnik, który zaważył na tworzeniu się monarchii absolutystycznych w sąsiednich krajach: opór chłopski rzadko przybierał poza terenami ukraińskimi formy zbrojne. Ponadto Kościół, jak już o tym była mowa, od chwili gdy większość magnatów wróciła do katolicyzmu, nie zdradzał specjalnego zainteresowania wzmocnieniem pozycji króla czy sejmu.
Zygmunt III, w miarę jak tracił szansę na odzyskanie korony szwedzkiej, starał się poprzez konstruktywną współpracę z sejmem zapewnić zwiększenie wysiłku skarbowo-wojskowego Rzeczypospolitej, co ułatwiłoby jej pomyślne zakończenie spadających na nią opresji wojennych. Dzięki jego zabiegom od 1616 do 1632 r. nie rozszedł się bez podjęcia uchwały żaden sejm, wbrew częstej zarówno w pierwszym okresie jego rządów, jak i za jego poprzedników praktyce. Nie znaczy to, by uzyskał od razu poważniejsze sukcesy. Nie pozwalała na nie opozycja, kierowana przez powodujących się najczęściej prywatnymi interesami magnackich przywódców. Najbardziej wpływowy z nich, kasztelan krakowski Jerzy Zbaraski – krytykował stale poczynania królewskie, choć sam umiał tylko dbać o swą fortunę na kresach. Na kolejnych sejmach posłowie spisywali więc egzorbitancje, wyliczając, co należałoby w kraju poprawić, ale o niczym nie decydując. Dopiero najazd szwedzki na Pomorze i obawa przed utratą ujścia Wisły zdopingowały szlachtę. W celu polepszenia stanu obronności państwa podjęto na sejmach w latach 1626-1629 reformy skarbowe. Wprowadzono nowy podatek na miejsce dotychczasowego poboru (od wielkości gruntu) ze wsi i szosu z miast, mianowicie podymne, od liczby domów. Podatek ten, jakkolwiek podniósł dochody skarbu, nie wystarczył do wystawienia armii zdolnej do całkowitego odebrania Szwedom ich zdobyczy. Nie udało się natomiast przeforsować reformy elekcji (wzorowanej na projekcie Zamoyskiego), którą król przedstawił sejmowi 1630 r. w obawie przed komplikacjami, jakie mogła wywołać śmierć monarchy w czasie wojny.
Bezkrólewie 1632 r. przebiegało stosunkowo spokojnie, zwłaszcza gdy się wyjaśniło, że rzekome knowania dysydentów miały na celu zapewnienie im lepszych warunków bezpieczeństwa. Niemniej obóz szlachecki skorzystał z jeszcze jednej okazji, by przedstawić swój program reform. Na konwokacji z inicjatywy wytrawnego parlamentarzysty, wyrastającego wtedy na przywódcę średniej szlachty Jakuba Sobieskiego (zresztą magnata, z czasem kasztelana krakowskiego), ponownie spisano egzorbitancje, które tym razem przybrały charakter postulatów zmierzających do podporządkowania nieco usprawnionemu sejmowi i zależnemu od niego senatowi całości spraw państwowych. Znalazły się tam więc nie tylko żądania ścisłego przestrzegania artykułów henrykowskich, ale i przekazania sejmom rozdawnictwa wakansów i starostw, informowania senatorów-rezydentów o wszystkich pociągnięciach dyplomatycznych, usprawnienia administracji skarbowej, pozbawienia króla prawa wypowiadania wojny ofensywnej wraz z pociąganiem do odpowiedzialności przed sejmem ministrów, którzy by się takiej samowolnej decyzji monarchy podporządkowali, wreszcie wprowadzenia nowego regulaminu obrad sejmowych. Część tych postulatów trafiła do paktów konwentów Władysława IV, bardzo niewiele do konstytucji sejmu elekcyjnego (m. in. drobne usprawnienia regulaminowe sejmu). Do uchwalenia nowych artykułów henrykowskich więc nie doszło, a wszystkie te projekty okazały się tylko podzwonnym ruchu szlacheckiego, nieudaną próbą ratowania myśli centralizacji państwa poprzez udoskonalony sejm.

e.Próby Władysława IV wzmocnienia władzy monarszej

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: