Moje Notatki

Tym razem zjechały się obliczane na kilkadziesiąt tysięcy rzesze szlacheckie

In historia polski 1900 on Grudzień 29, 2009 at 8:05 am

Tym razem zjechały się obliczane na kilkadziesiąt tysięcy rzesze szlachecki e , które zawiązały się w antykrólewską konfederację – rokosz, z arcykatolikiem Zebrzydowskim i kalwinem Januszem Radziwiłłem, wówczas podczaszym litewskim, na czele. Bogata literatura polityczna tego okresu, zbadana starannie przez Jaremę Maciszewskiego, wskazuje, że nie brakło wśród szlachty ludzi myślących z troską o przyszłości kraju i wysuwających plany przekształcenia stosunków ustrojowych, także w drodze poprawy położenia mas plebejskich
Większość, daleka od radykalizmu, zdawała sobie przecież sprawę z konieczności naprawy Rzeczypospolitej. Elementy demagogiczne, wśród których rej wodziły jednostki typu Stanisława „Diabła” Stadnickiego, znanego warchoła i awanturnika, miały jednak również sporo popleczników. W spisanych artykułach sandomierskich, które miały być odbiciem programu rokoszan, na plan pierwszy wysunęło się dalsze ograniczenie władzy królewskiej bez jednoczesnego wzmocnienia innych władz centralnych, przede wszystkim sejmu. Proponowano więc m. in. uzależnić rozdawnictwo wakansów od Rzeczypospolitej, a więc sejmu, kontrolować za pośrednictwem podskarbiego dochody monarsze, zwiększyć uprawnienia senatorów rezydentów tak, by kierowali decyzjami króla, oddać pod sąd złych doradców, a jezuitów przepędzić z kraju.
W odpowiedzi na rokosz sandomierski regaliści zebrali się o wiele mniej licznie w pobliskiej Wiślicy, występując z programem kompromisowym. Starali się w nim bronić pozycji króla (przy pewnym wzmocnieniu uprawnień senatu), godzili się na ustępstwa w sprawie konstytucji o tumultach i co do innych drobniejszych pretensji szlacheckich, rezygnując z myśli o poważniejszych reformach. Regaliści uzyskali poparcie wojska kwarcianego z hetmanem Stanisławem Żółkiewskim na czele. Rokoszanie zrezygnowali więc ze zbrojnego oporu i w październiku 1606 r. zawarli polubowną ugodę z Zygmuntem III w Janowcu. Konfederacja nie została jednak rozwiązana, a część jej przywódców wdała się w pertraktacje z księciem siedmiogrodzkim Gabrielem Batorym, by za koronę polską uzyskać od niego poparcie militarne. Gdy Zygmunt III zwoływał nowy sejm, tym razem Wielkopolanie wyznaczyli znów zjazd rokoszowy pod Jędrzejów. Daremnie sejm, na którym tym razem dominowali regaliści, usiłował doprowadzić do nowego porozumienia. Pod Jędrzejowem szlachta wystąpiła już z wyraźnym postulatem detronizacji Zygmunta Wazy. Po wypowiedzeniu posłuszeństwa przez rokoszan pozostała jedynie otwarta wojna domowa. Pod Guzowem 6 lipca rokoszanie ponieśli porażkę. Jednakże regaliści, wśród których rej wodzili magnaci, nie spieszyli się z wykorzystaniem zwycięstwa, obawiając się, że wzmocniłoby to nadmiernie pozycję Zygmunta III. Przez dłuższy czas toczyły się jeszcze rokowania między obu stronami, aż wreszcie sytuacja międzynarodowa, zwłaszcza w Rosji, przyspieszyła likwidację rokoszu. Nastąpiło to dopiero w 1609 r.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: